Wegetariańskie przepisy z rudym twistem

  
  

Najnowsze przepisy

Mocno owocowa herbata mrożona

DSC_1277

Mało mnie ostatnio tutaj, za co Was przepraszam. Realizuję się na czele kuchni w bistro Porananas. Dla tych, którzy nie śledzą profilu na facebooku napiszę, że miesiąc temu spełniłam swoje marzenie i zostałam szefową kuchni. W bistro codziennie robimy zakupy, sama wybieram składniki, którymi karmię gości, praca, która jest moją wielką pasją wypełnia mi całe dnie. Szaleństwo organizacyjne powoli mija, sytuacja z personelem wydaje się normować, więc myślę, że po wakacjach wrócę do regularnego pisania, za którym wierzcie mi bardzo tęsknię! 
To tyle w telegraficznym skrócie o tym, co u mnie się dzieje. A na upał chcę Wam polecić mrożoną herbatę, ale w troszkę nietypowej wersji, bez cytrusów i cukru. Znakomicie gasi pragnienie i chłodzi w tak gorące dni jak dziś. Lód zastępują zamrożone owoce, dając super efekt orzeźwienia.

Na jedną porcję potrzebujecie:

– 50 ml mocnego naparu z ulubionej herbaty (u mnie czarna z hibiskusem) 

-100 ml bardzo zimnej wody (mineralna gazowana lub lekko gazowana, niegazowana)
-odrobina miodu ( opcja- do osłodzenia herbaty)
-mrożone ulubione owoce – u mnie śliwki, truskawki, porzeczki, agrest)- świeże, zamrożone w zamrażalniku
-malutki kawałeczek imbiru
-opcjonalnie kilka posiekanych listów werbeny cytrynowej- znakomicie tutaj będzie grała.

A robi się to tak:

-Napar herbaciany słodzimy miodem i odstawiamy do ostygnięcia
-do wysokiej szklanki wrzucamy zamrożone owoce, imbir siekamy najdrobniej jak potrafimy, dodajemy do szklanki
-wlewamy wystudzony napar herbaciany i dopełniamy wodą

Prawdziwa mrożona herbata, a nie jakiś kupowany gotowiec z mnóstwem konserwantów.
Obiecuję postować częściej, dajcie znać, jak smakowała herbata!

Śniadaniowa manna

DSC_1274

Jako dziecko kaszy manny nie lubiłam szczerze. Kojarzyła mi się z często przypalonym śniadaniem w przedszkolu  z mocno przesłodzonym, zagęszczonym syropem o smaku bliżej nieokreślonych owoców. Ale oswoiłam tą kaszę i w swojej wersji proponuję ją bez syropu, ale ze świeżymy surowymi owocami. Jest pyszna słodka, na błyskawiczne śniadanie znakomita!

Przed Państwem manna śniadaniowa.

Potrzebujemy (na 2 porcje):
-1,5 szklanki dowolnego mleka (u mnie owsiane) 
-ziarenka z 1/2 laski wanilii
-2.5 stołowej łyżki kaszy manny
-1 pomarańcza
-kilka sezonowych drobnych owoców (u mnie poziomki)
-listki mięty

A robi się to tak:

-mleko z ziarenkami waniliowymi zagotowujemy w rondelku z nieprzywierającym dnem
-wsypujemy kaszę i mieszamy rózgą, gotuję kilkanaście sekund, wyłączam gaz i zostawiam na pół minutki
-podaję z filecikami z pomarańczy, poziomkami i listkami mięty

Pycha absolutna!

Młoda kapusta na ostro

kapusta

Jeśli lubicie pikantne smaku młoda kapusta na ostro będzie dla Was wręcz idealna. Rewelacyjna jako dodatek, równie dobra jako samodzielne danie. Lekka, pikantna i do tego nieskomplikowana – tylko piękna chrupiąca główka młodej kapusty i kilka przypraw. Efekt bomba- młoda kapusta na ostro poleca się Waszej uwadze. A jeśli zrobicie z połowy główki, z drugiej na szybko spróbujecie tej surówki– warto. No chyba, że już zrobiliście… jestem pewna, że przygotowujecie regularnie. 

Potrzebujemy (na 4 solidne porcje)
– 1 główka młodej kapusty
-odrobina morskiej soli
-świeżo mielony czarny pieprz (wedle uznania)
-listki świeżego tymianku (łyżeczka od herbaty)
-szklanka wody lub warzywnego bulionu)
-1/2 łyżeczki od herbaty zielonej pasty curry (można na początku dodać mniej)

A robi się to tak:
-kapustę szatkujemy dość cienko
-do garnka wlewamy wodę, zagotowujemy, dodajemy pastę curry dokładnie ją mieszamy, dodajemy sól,pieprz i kapustę
-dusimy pod przykryciem aż kapusta będzie prawie miękka
-na koniec dodajemy listki tymianku i gotowe

Kokosowe pancakes z malinami

DSC_1229
kokosowe pancakes z malinami
Jestem plackożercą i uwielbiam słodkie śniadania. Najlepiej w plackowej formie. Robią się szybko, ciasto można przygotować sobie wieczorem, o poranku wrzucić tylko na suchą patelnię i pyszne śniadanie gotowe. Kokosowe pancakes z malinami to absolutny hit, pełne wiórków kokosowych, kwaskowych malin. Sekretem jest domowe mleko kokosowe, w smaku bije na głowę to sklepowe. Zapraszam do kuchni!

Potrzebujemy (na 3 porcje):
-1.5 szklanki niesiarkowanych wiórków kokosowych
-1.4 szklanki oleju
-1 jajko
-ziarenka z 1/2 laski wanilii
-1/2 kubka malin
-szczypta soli
-około 4 płaskie stołowe łyżki mąki (pszenna/owsiana/jaglana)
-1/2 łyżeczki od herbaty suszonego majeranku

A robi się to tak;
kokosowe wiórki zalewamy wrzątkiem tak aby woda przykrywała wiórki całkowicie i odstawiamy na minimum 1 godz, aby zmiękły
następnie blendujemy wiórki z dodatkową 1/3 szklanki przegotowanej wody i przecedzamy przez sito
płyn to potrzebne nam mleko kokosowe a z  resztki wiórków która została na sitku odkładamy 3 czubate łyżki stołowe i dodajemy do mleka
następnie do kokosowego mleka dodajemy sól, majeranek,olej,  jajko, mieszamy uzupełniamy mąką (ciasto ma być dość luźne jak na naleśniki) i na końcu dodajemy maliny
smażymy małe placki (jeden to około łyżka stołowa ciasta) na mocno rozgrzanej patelni o nieprzywierającym dnie bez użycia dodatkowego oleju
smażenie o ile patelnia jest rozgrzana mocno trwa bardzo szybko
możemy podać je z miodem, jogurtem, posypane orzechami 

Surówka z młodej kapusty (cała zielona)

DSC_1214
Wiosna… wiosna… nowalijki, zielono, chrupiąco! Młodą kapustę uwielbiam szczerze, w postaci prostej zupełnie duszoną z koperkiem z dodatkiem masła. Surówka jednak jest wiosną w czystej postaci. Esencją. Znakomity dodatek do obiadu, ale też zupełnie świetna przekąska solo.  Chrupcie na zdrowie!!!!

Składniki (na 3 solidne porcje):
-główka młodej kapusty
-1 spory zielony ogórek
-sok z 1/2 limonki
-sól morska (2 szczypty)
-świeżo mielony pieprz kolorowy do smaku
-1 łyżka stołowa oliwy z oliwek
-3 stołowe łyżki poppingu z amarantusa

A robi się to tak:
kapustę cienko szatkujemy (naprawdę warto się do tego cienko przyłożyć)
solimy, ugniatamy i zostawiamy na kwadrans
następnie z ogórka pozbywamy się pestek (zawierają dużo wody, która nie jest nam absolutnie potrzebna do szczęścia w surówce)
kroimy go w plasterki, dokładamy do kapusty
dodajemy sok z limonki, pieprz, dokładnie mieszamy

gotowe porcje podajemy posypane poppingiem  z amarantusa 

Chrup chrup, smacznego!

DSC_1213

Śliwkowy sos BBQ

DSC_1085

Majówka to czas relaksu, pikników czy dłuższych posiadówek na świeżym powietrzu z jedzeniem w tle. Bardzo często jedzeniem z grilla (szczęśliwi posiadacze kawałka ogródka..) Śliwkowy sos BBQ jest aromatyczny, pyszny zarówno na ciepło i zimno. Na dodatek robi się go nieskomplikowanie- trzeba posiekać składniki, podsmażyć, zalać bulionem i dalej działa sobie sam sobie. Intensywnie śliwkowy, pikantność ściera się z miodową słodyczą, wyśmienity. Doskonała alternatywa dla gotowych sosów dostępnych w tubkach. Z nieskomplikowanych składników. Spróbujcie zrobić, gwarantuje, że na stałe zagości jako składowa grillowania- pasuje idealnie do warzyw, sera i mięs. Zapakowany do słoiczków i zapasteryzowany postoi długi czas na półce w spiżarni. 

Potrzebujemy:
Na 4 słoiczki 200 ml 
– 2 duże białe cebule pokrojone w piórka
-1 średnia główka czosnku
-20 dkg suszonych śliwek
-500 ml. bulionu warzywnego
-kilka kulek suszonego jałowca
-łyżeczka od herbaty suszonej słodkiej papryki
-1/2 łyżeczki od herbaty ostrej papryki
-po 1/2 łyżeczki od herbaty suszonego oregano i bazylii
-opcjonalnie trochę listków świeżego oregano (jeśli macie)
-2 stołowe łyżki miodu
-sól, pieprz do smaku
-3 stołowe łyżki oleju roślinnego

A robi się to tak:
-w rondlu rozgrzewamy olej wrzucamy cebulę i pokrojony w plasterki czosnek
-zasypujemy przyprawami: papryką, oregano, bazylią,dodajemy rozgnieciony nożem jałowiec
-często mieszając podsmażamy około 5 minut aż cebula zacznie się rumienić
-zalewamy bulionem, dodajemy posiekane śliwki, miód i ewentualnie świeże oregano
-przykrywamy przykrywką i dusimy około 20-25 minut, do momentu aż składniki będą miękkie a bulion wyraźnie zredukowany
-studzimy i blendujemy na gładko
-przyprawiamy solą i pieprzem aż do uzyskania pożądanego smaku (można dodać jeszcze ostrej sproszkowanej papryki, jeśli smak nie jest wystarczająco pikantny)

Aromatyczna potrawka fasolowa

DSC_1035

Kiedy na dworze jest nijak- ni to ciepło wiosenne  ni zimno warto rozgrzewać się posiłkami. Najlepiej jednogarnkowymi, aromatycznymi, które dają moc i energię od wewnątrz. Proponowana przeze mnie aromatyczna potrawka zawiera strączki, czyli znakomite źródło białka, pikantność a chrupiące i delikatne kotleciki z ziemniaków dopełniają ciekawej obiadowej kompozycji.

Na 2 porcje potrzebujemy:

potrawka
-1.5 szklanki ugotowanej białej fasoli (u mnie Piękny Jaś)
-3/4 szklanki ugotowanej zielonej soczewicy
-1 czerwoną cebulę pokrojoną dość drobno
-2 ząbki czosnku posiekane
-1 ostra papryczka pokrojona w plasterki (jeśli lubicie mocniejszy smak zostawcie pestki)
-1 kubek bulionu warzywnego
-1 kubek passaty pomidorowej
-sól, pieprz do smaku
-1 łyżeczkę od herbaty ziaren kolendry
-1 łyżeczkę od herbaty ziaren kuminu
-1 łyżkę od herbaty sproszkowanego curry
-olej do podsmażenia (około 3-4 stołowe łyżki)

kotleciki
-3 dość spore ziemniaki ugotowane
-1/2 pęczka natki pietruszki posiekanej
-1 jajko
-około 1-2 stołowe łyżki mąki ziemniaczanej
-olej do smażenia

A robi się to tak:
W sporym rondlu rozgrzewamy olej wrzucamy cebulę, czosnek,ostrą papryczkę przesmażamy chwilę.
Na suchej patelni podprażamy kolendrę oraz kumin, następnie ucieramy w moździeżu i dodajemy do cebuli
Dodajemy przyprawy- pieprz, oregano, curry, następnie dodajemy fasolę oraz soczewicę mieszamy , zalewamy bulionem
Kiedy bulionu zostanie podczas duszenia około 1/2 objętości dodajemy passatę pomidorową i dusimy do momentu aż osiągnie gęstą konsystencję , doprawiamy solą

Ugotowane ziemniaki przeciskamy przez praskę albo ubijamy tłuczkiem do ziemniaków
Dodajemy rozbite jajko, natkę pietruszki oraz mąkę
smażymy na mocno rozgrzanym oleju na rumiano, odsączamy na papierowym ręczniku z nadmiaru tłuszczu

Podajemy gorące razem, bo tworzą fajny duet, ale sama aromatyczna potrawka również dzielnie się trzyma np. z ulubionym pieczywem.

Smacznego

Kokosowe risotto z ananasem

DSC_0951
Kokosowe risotto z ananasem

Kiedyś nie wyobrażałam sobie jeść rano śniadanie. Serio. Nie lubiłam, żadna siła nie była w stanie zmusić mnie o poranku do jedzenia. Nie i koniec. Oczywiście w granicach przedpołudnia zmęczenie, brak energii oraz głód dawały o sobie znać, więc zostały zgłuszone drożdżówką i solidnym kubkiem kawy. Bez sensu. Ale śniadania musiałam oswoić sama, dojrzeć. Teraz raczej nigdy nie wychodzę z domu bez zjedzenia porządnego posiłku. Zazwyczaj śniadania mają wymiar słodki są owsianki, jest amarantus, manna kasza, ba! nawet kaszę gryczaną da się zrobić z owocami i smakuje obłędnie! , mnóstwo placków, naleśników. Ten wymiar jest mój i został opanowany do perfekcji, a stale przybywają nowe pozycje, pojawiają się świeże pomysły. Na pomysł śniadaniowego risotto wpadłam całkiem niedawno. Znalazłam w szafce ryż odmiany carnaroli i zastanawiałam się jak i czym sprawić, żeby smakował fajnie. Udało się! Kokosowe risotto z ananasem smakuje wybornie. Sekretem jest domowe mleko kokosowe, które bardzo łatwo jest zrobić z wiórków kokosowych. Ma płynną konsystencję , ale jeżeli używacie sklepowego w puszkach można dodać te, ale balansować konsystencję np sokiem ananasowym lub kokosową wodą.

Do dzieła:

Potrzebujemy ( na 1 porcję słusznych rozmiarów)
100 g ryżu do risotto (u mnie carnaroli)
1/2 świeżego ananasa (pokrojonego w drobną kostkę plus 2 kawałki większego rozmiaru do dekoracji)
3 stołowe łyżki dobrego niesolonego masła
1 filiżanka ananasowego soku (lub jeśli nie macie to wody)
1/2 łyżeczki od herbaty sproszkowanego cynamonu
około 1 litr mleka kokosowego domowego (rzadka konsystencja)
łyżeczka od herbaty miodu

A robi się to tak:
w sporym rondlu rozgrzewamy 2 stołowe łyżki masła, dodajemy ananasa,cynamon
następnie wsypujemy ryż, mieszamy i po chwili wlewamy sok z ananasa
czekamy aż sok wyparuje i wlewamy chochelkę mleka kokosowego, mieszamy pilnując żeby nie przywarło
kiedy ryż wchłonie mleko, dodajemy następną chochelkę i postępujemy tak do momentu aż skończymy cały litr
Wówczas ryż powinien być gotowy (sprawdzamy) jeśli jest jeszcze twardawy dodajemy chochelkę wody i odparowujemy
Mi cały proces zajął około pół godziny
Następnie wyłączamy gaz, dodajemy do środka ostatnią łyżkę masła oraz miód, mieszamy i podajemy

Ważne te  risotto tak jak jego wytrawne odpowiedniki robione uczciwie od A do Z o właściwej konsystencji pałaszujemy od razu po przygotowaniu. Nie ogrzewamy, nie jemy na zimno, nie zabieramy w pudełeczku do pracy. Uwierzcie, to już nie będzie to.

Smacznego i do następnego!

Potrawka z ciecierzycy

WP_20150311_14_58_10_Pro

Ugotowałam super smaczny jednogarnkowiec. Pełen witamin i znakomite źródło białka. Kilka składników, proste połączenie, aromatyczne przyprawy. I niedługim czasie mamy miseczkę pysznego obiadu. Taka potrawka z ciecierzycy to skarb. Zróbcie sobie na zdrowie. I zobaczcie jak bezproblemowo odważamy składniki- łyżeczką i kubkiem. Ot co! 

Potrzebujemy: (na 2 porcje)

-kubek ugotowanej ciecierzycy
-kubek surowego jarmużu
-kubek surowego szpinaku
-1/2 kubka passaty pomidorowej
-1 drobno posiekana cebula
-sól, pieprz do smaku
-pół łyżeczki mielonego kminku
-pół łyżeczki suszonego cząbru
-pół łyżeczki mielonego ziarna kolendry
-pół łyżeczki sproszkowanej słodkiej papryki 
-1 łyżeczka brązowego cukru
-kilka łyżek oleju roślinnego

A robi się to tak:
– w sporym rondlu rozgrzewamy olej i szklimy cebulę, dodajemy przyprawy, mieszamy
-wrzucamy jarmuż i szpinak podsmażamy chwilę 
-dodajemy passatę pomidorową, cukier i próbujemy- możemy w tym momencie dodać więcej przypraw wedle upodobań
-na sam koniec wyłączamy gaz, dodajemy ciecierzycę i dokładnie mieszamy

Wcinamy z dobrym chlebem na zakwasie na szybko albo z ryżem.

Smacznego!